by znów radosny nastał poranek..

Temat: Dowciapa

Przychodzi zakonnica do lekarza i mówi:

- Panie doktorze, zrobiły mi się takie... cętki.
- Cętki? Gdzie siostrze się one zrobiły?
- No wie pan doktor, tam...
- Rozumiem, proszę zatem zdjąć bieliznę i usiąść na fotelu.

Zakonnica zdjęła bieliznę, usiadła na fotelu ginekologicznym, a lekarz
zaczął ją oglądać. Po chwili wrócił do biurka i westchnął.

- I co panie doktorze? Skąd te cętki?! To groźne jest?!
- Nie, bo to nie są cętki.
- A co to jest?!
- Naklejki z bananów...


Źródło: topranking.pl/1179/32,dowciapa.php


Temat: jajniki??
jajniki??
kobitki, mam do was pytanie i mam nadzieje ze mi pomozecie - otoz, ktorys
dzien z kolei boli mnie brzuch - jak na moje oko to jest to jelito w dolnej
jego czesci... no oko innych to raczej jajnik.
i... jak chce usiasc np to tak mnie dziwnie boli nie jest to klucie, nie
ciagniecie, a czasami to nawet boli mnie tak 'na wylot' do kregoslupa.
zalatwiam sie tez troche mniej jakby, ale nic mnie nie boli jak siedze
na 'tronie'... jak mnie dzis zabolalo /bo nie jest to ciagly bol/ wzielam
nospe i takie sobie rezultaty. podobno mam przykladac cieple kompresy. lekarz
by sie przydal, wiem, ale przeraza mnie fotel ginekologiczny... a troche za
dlugo /jakis 5 dzien/ mnie to boli. co zrobic?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16,19308788,19308788,jajniki_.html


Temat: Ginekolog - kobieta czy mężczyzna...?
Ginekolog - kobieta czy mężczyzna...?
Wczoraj, pierwszy raz w życiu, kiedy usiadłam na fotel ginekologiczny, badał
mnie mężczyzna...
Od ponad roku biorę tabletki antykoncepcyjne, więc musiałam sobie zrobić
cytologię. Zawsze badały mnie kobiety, ale tym razem los zmusił mnie akurat
do mężczyzny.
Wiem, że to tylko lekarz, ale po badaniu cytologicznym (które też było
dziwnie przyjemne), kiedy badał moje piersi wydawało mi się, że po prostu je
dotyka, tak aby sprawić mi przyjemność...
Dziwnie się z tym czuję. Może po prostu przyzwyczaiłam się do kobiet?
Mam narzeczonego i głupio się czułam, kiedy musiałam usiąść z rozwartymi
nogami na fotelu. Jak zwykle wysunąć się tak, jak trzeba i 'rozluźnić'. Ale
jak to zrobić, skoro to facet? Czy Wy też macie takie odczucia?
A czy Wy badacie się u mężczyzn czy kobiet?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16,29488292,29488292,Ginekolog_kobieta_czy_mezczyzna_.html


Temat: USG
olivka81 napisała:

> NIe jestem w ciązy. Na USG skierował mnie mój ginekolog. Odniosłam wrażenie
że
> to ja wymusiłam na nim to skierowanie. Od kilku miesięcy(ok.3) podczas okresu
> odczuwam okropne bóle coś podobnego do kolek. Mam ogromny problem z
siusianiem
> i nie tylko. Czasmi tak boli że nie moge usiąść. W zwykłym badaniu
> ginekologicznym wszystko jest OK. Ale chciałabym mieć 100% pewność że
wszytsko
> jest OK.Kilka osób postraszyło mnie endometriozą.Boję się...

Olivko, proszę, napisz co wykazało u Ciebie badanie. Ja mam podobne
dolegliwości i badanie nic nie wykazało, może było żle wykonane. Co do badania
to się nie bój. Dla mnie bardziej odpowiadało niż zwykłe badanie. Leżałam na
zwykłej kozetce, a nie fotelu. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,216,8544700,8544700,USG.html


Temat: ginekolog-położnik (witam ponownie)
pytanie do p.doktor
pani doktor, lekarz zapisał mi diane35. dlaczego? trądzik, tłusta skóra,
nadmierne owłosienie na całym ciele, no i w przyszłości jako antykoncepcja.
martwi mnie to,że zrobił to bez żadnych badań,żadnych. nawet nie miałam okazji
usiąść na fotel ginekologiczny....
narazie dostałam spironol, w sumie nie wim po co mam go brać,ale biorę drugi
dzień.
proszę mi powiedzieć, czy tabletki można przepisać bez odpowiednich badań?
na moje nieśmiałe pytanie o to lekarz powiedział,że gołym okiem widać,że mam
podwyższony testosteron i żadne badania nic nowego nie wykażą, nie wiem co
wogóle o tym myśleć, liczę na pani fachową pomoc i porade
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,216,25337697,25337697,ginekolog_poloznik_witam_ponownie_.html


Temat: faza parcia w pozycji werykalnej....
Ja Ci odpowiem na przykladzie Zelaznej bo tam rodzilam w lipcu.
Poloznej bylo doslownie wszystko jedno jak bede parla oby
porod szedl do przodu. Bylam nastawiona na porod tzw.aktywny i w wodzie.
Jak przyszlo co do czego odczulam ogromna ulge mogac usiasc na tym fotelu,
ktorego tak sie obawiasz Poza tym to nie jest porod na siedzaco.
Na poczatku sobie na nim lezysz jak w wygodnym lozku, a dopiero jak zaczna sie
skurcze parte to doslownie jednym ruchem polozna robi z tego lozka cos w rodzaju
fotela ginekologicznego tylko o wiele wygodniejszy. Rodzilam na tym wlasnie
fotelu ale z kolanami niemal pod szyja. Nie zastanawialam sie nawet nad inna
pozycja, bo nie mialam sily ruszyc sie z miejsca i marzylam zeby w koncu
syneczek zechcial opuscic moje krocze

Mysle, ze nie powinna sie z gory nastawiac na jakas pozycje, bo to przyjdzie
samo. A poloznej jest z reguly latwiej pomoc przy porodzie jak rodzisz na
fotelu, latwiej tez monitorowac tetno dziecka.

Pozdrawiam
Sylwia
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,585,51644764,51644764,faza_parcia_w_pozycji_werykalnej_.html


Temat: Wstrząsająca wystawa przeciw aborcji
Najlepiej nic nie widzieć
i o niczym nie wiedzieć.
Usiąść w fotelu ginekologicznym, rozłożyć nogi, przyjąć znieczulenie, nic nie widzieć, nie słyszeć, nie czuć... Potem zejść, wytrzeć się i po sprawie, było i się zmyło. O to chodzi lewackim estetom?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,902,25465713,25465713,Wstrzasajaca_wystawa_przeciw_aborcji.html


Temat: Niepełnosprawnego w reklamie udawał aktor
co myślicie o tym, żeby 5 mln złotych wydać na takie cele:

1)przystosować niepełnosprawnym mieszkania, bo to podstawa, a nie
wszystkich stać nawet na te 20% których żąda pfron jako udziału własnego przy
budowie np. podjazdu
2)przystosować generalnie ulice, chodniki do swobodnego i bezpiecznego
poruszania się
3)przystosować komunikację miejską i podmiejską (czy ktoś widział
przedziału w pociągu specjalnie przystosowanego dla osób niepełnosprawnych,
bo w pociągu z Kołobrzegu jak to zobaczyłam to zrobiłam taką piekielną
awanturę że dostałam przedział dla konduktorów :))
4)przystosować przedszkola (podjazd ew. winda i dodatkowy nauczyciel w
grupie z dzieckiem potrzebującym więcej pomocy)
5)przystosować szkoły (nie wiem czy wiecie, że peron nie daje na taki cel
ani centa szkoła musi znaleźć sponsora na budowę np. windy czy podjazdu)
6)przystosować takiego rodzaju placówki jak przychodnie lekarskie i
gabinety (w naszym mieście, nie ma ani
jednego gabinetu ginekologicznego, z fotelem na który mogłabym swobodnie
usiąść tzn, one są po prostu podnoszone, gdy jest potrzeba można go opuścić a
potem z pacjentką podnieść, widziałam taki fotel w szpitalu na karowej w już
1996roku)
7)przystosować wszelkie urzędy, które stanowią w naszym mieście największe
zakłady pracy (urząd miasta nieprzystosowany zupełnie, starostwo powiatowe
podobnie, skarbowy- tak, że można się zabić, ZUS – ok., )
8)i w tym momencie należałoby zmienić tak ustawę o zatrudnieniu
niepełnosprawnych,
żeby urzędy administracji publicznej również mogły i powinny korzystać z
tych samych „przywilejów” na przystosowanie stanowisk pracy dla
niepełnosprawnych co prywatne zakłady pracy,
9)poza tym zrobić można by jeszcze, bardziej dostępny wszelki sprzęt
rehabilitacyjny, wprowadzić jakiś system kontroli zapotrzebowania
sprzętu, aby sprzęt kosztowny i być może potrzebny komuś innemu nie leżał w
piwnicy, a żeby każdy miał to co rzeczywiście jest mu niezbędne i ułatwiające
życie.

Z mojego punktu widzenia, wystarczy niepełnosprawnym dać dobry wózek(protezę),
na którym będzie mógł się łatwo i wygodnie poruszać po przystosowanych i
bezpiecznych chodnikach i ulicach, przystosować jego najbliższe otoczenie, żeby
nie musiał na każdym kroku odczuwać dotkliwych ograniczeń jakie daje wózek.
Jeżdżę na wózku już 18 lat i może nie uwierzycie, nie czuję się osobą
niepełnosprawną i nie traktuję siebie jak osoby niepełnosprawnej, jednak często
dotytają mnie powyższe problemy...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,488,62979540,62979540,Niepelnosprawnego_w_reklamie_udawal_aktor.html


Temat: Który tydzień????
cytat:

„...Godzina szesnasta dwadzieścia. Przed gabinetem ginekologicznym stoi
kobieta. Właściwie można by powiedzieć, że to jeszcze dziewczyna. Na pierwszy
rzut oka widać, że nie ma skończonych dwudziestu lat. Stoi w deszczu i trzęsącą
się ręką trzyma lodowatą klamkę. Jakby się wahała. Podjęła szybką decyzję.
Otworzyła drzwi zaciskając zęby, jakby sprawiało jej to fizyczny ból. W tym
momencie poczuła uderzającą falę ciepła. Nie przestała się jednak trząść, gdyż
to jedynie piecyk elektryczny stojący pod ścianą. A to przerażające zimno,
które tak dręczyło płynęło z jej wnętrza. Była to obawa i niepewność czy
podejmuje właściwą decyzję, której w przyszłości nie będzie żałować. Niestety w
tym momencie nie było już czasu na odwrót. Stał przed nią niski, krepy
mężczyzna, spoglądający ponuro zza okularów.
- Dzień dobry, proszę za mną – powiedział urzędniczym tonem.
Znała ten głos. Dwa dni temu umawiała się na wizytę. Trwało to niecałe pięć
minut. Pan doktor szybko podał informacje, adres, oraz cenę. A mówił to tak
lodowato i płynnie, jakby umawiał się z nią na zakup pralki, a nie na
morderstwo. Prowadził ją ciemnym, szerokim korytarzem. Kroczyła za nim ze
spuszczoną głową. Po pół minuty doszli do gabinetu. Był jedyny w którym paliło
się światło. Dziewczynę uderzyła normalność tego miejsca. Było tam ciepło,
lekarz włączył jeszcze kilka lamp i zrobiło się jasno jak w dzień. Wszędzie
było sterylnie czysto. Na pewno nie tak wyobrażała sobie miejsce, w którym za
chwilę ma zginąć człowiek. Kazał jej się rozebrać i usiąść na fotelu. On
tymczasem założył gumowe rękawiczki i zaczął przygotowywać się do zabiegu.
Dostała zastrzyk. Ponoć to było znieczulenie, więc dlaczego serce boli ją tak,
jakby zaraz miało wyrwać się z piersi i zacząć krzyczeć? Ostatnim co widziała
był złowrogi blask chirurgicznych narzędzi.
Wybiegła stamtąd półprzytomna i jakby w amoku. Drzwi zatrzasnęły się za nią z
hukiem. Ciągle padał deszcz. Gdy zmęczyła się długim biegiem oparła się o mur i
usiadła na chodniku. Była cała mokra. Właściwie to nie wiadomo na ile to był
deszcz, a na ile łzy cały czas płynące jej ciurkiem po policzkach. Nie była już
sobą. Sama nie wiedziała kim jest. Bo kim może być kobieta zabijająca własne
dziecko...”
może się komuś przyda....
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20823,23579534,23579534,Ktory_tydzien_.html


Temat: Nicki medyczne - Łączcie się!!!!
Proszę sobie usiąść pani Ewo. Tam na fotelu ginekologicznym jest miejsce.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,34708,47147034,47147034,Nicki_medyczne_Laczcie_sie_.html


Temat: Lista złych ginekologow - czesc II
Gdańsk - Piotr Kwieciński
Witam, kilka dni temu jako pacjentka w 8 tygodniu ciąży udałam się na wizytę do
Poradni ginekologiczno-położniczej w Gdańsku w Pomorskim Centrum Traumatologii
Szpitalu Wojewódzkim na Powstańców Warszawskich 1 / 2 , do doktora Piotra
Kwiecińskiego. Pełna nadziei iż spotkam dobrego lekarza niestety na samym
wejściu zostałam wyprowadzona z błędu. Dr Piotr Kwieciński Kazał mi usiąść i
zapytał : "o co chodzi? " Powiedziałam że jestem w 8 tyg. ciąży i postanowiłam
wybrać jego na lekarza który się nami zaopiekuje. Na to on NIEUPRZEJMYM tonem
powiedział ze na pewno po tej wizycie zrezygnuję z jego usług, ponieważ ciąża
taka jak moja wpędzają go w koszta, i on skutecznie się postara żebym już do
niego nie przyszła 2 raz. Słysząc takie słowa nie wiedziałam czy słyszę je
naprawdę czy też może to jakiś nieudolny żart, po prostu czarne poczucie humoru
pana doktora. Jednak po chwili okazało się że to jednak szczere wyznania
"lekarza z powołaniem", gdyż powiedział on również ze nie mam co liczyć na żadne
przywileje, lewe zwolnienia lekarskie itp. Odpowiedziałam ze nic co nie będzie
mi się należało mnie nie interesuje. Badanie na fotelu przebiegło bardzo
boleśnie i mimo iż skarżyłam się na ból , lekarz nic nie odpowiedział. Był
opryskliwy i nieuprzejmy. Kazał się ubrać i usiąść. Nic nie powiedział na temat
stanu ciąży. Zapytał jak się czuję, odpowiedziałam że mam okropne mdłości i
męczą mnie wymioty i ogólnie jestem bardzo osłabiona. Dr na to, że to ciąża i
nic na to nie poradzi. Poinformowałam, iż leczę się na nadczynność tarczycy,
zapytał u kogo, słysząc odpowiedź powiedział ze to dobry specjalista. Ja na to
czy interesuje go temat choroby, leków jakie przyjmuję, on odpowiedział że nie
będzie wchodził w kompetencje endokrynologowi. Mając już dość traktowania jak
przedmiot zapytałam czy mógłby mi polecić lekarza który by się mną zajął skoro
on nie chce. Odpowiedział : ” pacjenci na kartki nas nie interesują” . Użył
dokładnie takich słów. Następnie wstał i przeszedł do pokoju pielęgniarki, kazał
jej mnie zważyć i skierować na badania. Sam zniknął. Nie wytrzymałam napięcia i
zaczęłam płakać. Tak się zdenerwowałam że pielęgniarka nie była w stanie
zmierzyć mi ciśnienia. Zainteresowała się mną i spytała, co się stało.
Opowiedziałam jej z trudem jak potraktował mnie lekarz. Zajęła się mną
troskliwie i na następną wizytę zarejestrowała mnie do innego lekarza z tej
samej przychodni. Ja jednak postanowiłam już więcej nie korzystać z usług
lekarzy, którzy pracują w Poradni ginekologiczno-położniczej w Gdańsku w
Pomorskim Centrum Traumatologii Szpitalu Wojewódzkim na Powstańców Warszawskich
1 / 2
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,216,48968683,48968683,Lista_zlych_ginekologow_czesc_II.html