by znów radosny nastał poranek..

Temat: GDZIE? - Ja tez bylem winowajca


Zauwazylem ze ostatnio to nic tylko ludziska pytaja sie na tej grupie
GDZIE?
Wlacznie ze mna.
Czy ktos ma chody by zalozyc pl.regionalne.warszawa.gdzie?


No, w sumie moze sie to wydawac czasem irytujace.
Ale z drugiej strony, to chyba jest prawdziwe zycie Miasta.
Kazdy z nas zadaje to pytanie chyba dosc czesto off-line, to czemu nie
zadawac tego pytania on-line?
W koncu to tu, na tej NG sa Wa-wiaki. A odpowiedz to rodzaj pomocy
ziomalowi, no tak czy nie?
Czesto sa to pytania o jakis zaklad krawiecki w poblizu, zegarmistrza,
murarza itp. Takich obiektow prozno szukac na googlach.
Szczerze mowiac, to jest cos urokliwego w takich pytaniach - to tak troche
jakbysmy pytali o cos znajomych, sasiadow.
W Wa-wie mieszka ok. 2 mln ludzi, a na tej NG wszyscy sa jakby sasiadami -
czy to nie piekne?

Pozdrawiam
Andrea


Źródło: topranking.pl/1792/gdzie,ja,tez,bylem,winowajca.php


Temat: Poszycie na materac
Witam,

Chciałbym kupić/uszyć poszycie na materac o dość nietypowych wymiarach
(10x115x195). Bardzo zależy mi na tym, aby owy pokrowiec pokrywał 100%
materaca oraz posiadał zamek błyskawiczny umożliwiający zdjęcie, wypranie i
ponowne założenie poszycia. Czy wiecie może gdzie są sklepy oferujące coś
takiego, bądź może znacie jakiś zakład krawiecki który mi to uszyje?

Dzięki za zainteresowanie.


Źródło: topranking.pl/1810/poszycie,na,materac.php


Temat: Moda mundurkowa
Moda mundurkowa
wiadomosci.onet.pl/1561372,11,item.html

Przyznam Wam się szczerze, wkurza mnie ten nowy obowiazek. Co za obłuda. Czy
naprawdę uważa Giertych, że poprzez założenie mundurka - często tylko
kamizelki za 75 zł naprawi fatalne atmosfery w szkole, bandytyzm, wyłudzanie
pieniedzy i nauczycieli któzy uczą tylko dlatego, ze nie znaleźli gdzie
indziej pracy?
Czy on jest tak naiwny, czy to po prostu jedno wielkie udawanie, ze u nas
bedzie jak w Anglii gdzie mają 200 letnią tradycję? i szkoły prywatne?

Przeciez dla mnie to dnp dodatkowe 200 zł wywalone w błoto, bo przecież
nigdzie indziej dzieciak w tym ubraniu nie pójdzie.
A ten.... chodzi sobie po rewiach mody mundurkowej, ciekawe tylko kto u niego
w rodzinie ma zakład krawiecki ...
Czy

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,47003,64946427,64946427,Moda_mundurkowa.html


Temat: ile zarabia krawcowa?
Nie mam pojęcia ile zarabia krawcowa, ale lubię liczyć. Policzmy zatem. Znany
mi zakład krawiecki, w którym sam czasem coś zamawiam, bierze za uczycie
garnituru około 1800 + materiał. Właściciel mówi, że uszycie garnituru zajmuje
około 40 godzin. A zatem wychodzi 45 złotych za godzinę, z tego jednak zakład
musi zapłacić spory czynsz i mieć zysk, no i najtrudniejszą pracę (krojenie)
robi Mistrz, a zatem myślę, że pracownik ma szansę dostać z tych 40 zł/godz
które płaci klient, co najwyżej 20 złotych/godz. i to tylko przy założeniu, że
ma cały czas co robić, co niekoniecznie jest prawdą. W miesiącu kalendarzowym
statystycznie pracuje się 17 dni (uwzględniając urlopy, święta i 10 dni
chorobowego), czyli cały etat ma statystycznie 17 * 8 = 136 godz. Każda godzina
płatna po 20 zł - to daje na miesiąc 136 * 20 = 2720. To jest miesięczny koszt
pracodawcy odpowiadający pensji brutto 2200.

Myślę zatem, że pensja 2200 to maksimum tego, co można rozsądnie żądać.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,140,40017996,40017996,ile_zarabia_krawcowa_.html


Temat: Bezrobocie 18.2%, brak słów
Cześć Zbych,

Widzę, że najłatwiej porozumiewać się z Tobą przy pomocy przykładów. Jeden z
moich bliskich znajomych prowadzi nieduży zakład krawiecki. Zatrudnia w nim
kilka osób. Podane przeze mnie liczby nie są ścisłe, nie mniej obrazują pewien
mechanizm. Koszt utrzymania pracownika wynosi 1500 zł. Składa się na to ZUS,
podatek i wynagrodzenie netto. ZUS to 200 zł znajomego, 200 zł pracownika,
podatek to około 230 zł, pracownik dostaje na rękę niecałe 900zł. Proponujesz,
aby tę samą pracę wykonywały 3 osoby. Przy założeniu, że składka ZUS jest
minimalna i obowiązkowa ( a tak jest we wszystkich małych zakładach) trzem
pracownikom zostaje 300 zł do podziału bez podatku. Nikt na to się nie zgodzi.
Mechanizm ten powoduje, że wbrew kodeksowi pracy w takich zakładach pracuje się
po 10 – 12 godzin (dodatkowe godziny nie są niczym obciążone). Nie wiele
zmienia się to w większych zakładach i przy większych zarobkach. Przy okazji,
materiały kupowane do produkcji mają cenę 3 zł bez faktury i 12 zł z fakturą
(głównie wpływ podatku i przemytu). Tak z grubsza wygląda mechanizm tworzenia
szarej strefy. Resztę sobie dopowiedz.

Z pozdrowieniami
Jacek

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,13,15534,15534,Bezrobocie_18_2_brak_slow.html


Temat: Proszę o poradę w sprawie biustonosza :-)
Iwek, jesli sama wymierzylas sobie 75 pod biustem, to ide o zaklad,
ze pani w dobrym sklepie wymierzy Ci jakies 69-70, więc jak nic
powinnas celowac w 65 (bo stanik w przeciwienstwie do miarki
krawieckiej rozciąga się)
Jak ja sie mierzylam - mialam 74 cm, a dziewczyny z Lobby wymierzyly
mnie wlasciwie i wyszlo... 69!
Kupuje teraz 65 z miską FF (!!!), choc jakbym poszla do Triumpfa
(Bron mnie, Panie Boze!), to pewnie panie ekspedientki dalej
proponowalyby mi 75B, no, moze 75C
Uwierz, dobrze dobranego stanika naprawde sie nie czuje (ewentualnie
czuje chwile po zalozeniu), bo material zwyczajnie sie rozciąga!
Teraz mam na sobie bridgette ruby pink 65 ff i nic mnie nie uwiera,
nie mam objawow zawalu

Jednak mala uwaga - strapless to nie jest najlepszy początek na
drodze stanikowego oświecenia - możesz się zrazić (siłą rzeczy
taki bezramiączkowiec musi mocniej ściskać) - ale... nie poddawaj
się! Potem będzie tylko lepiej
Ja nie wyobrazam sobie powrotu do 75B (teraz, jak chce się pośmiać,
to zakładam sobie jeden z takich zostawionych "ku przestrodze" -
normalnie "sutkozasłaniacz"


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,583,90950128,90950128,Prosze_o_porade_w_sprawie_biustonosza_.html


Temat: VATowiec i nieVATowiec
..:: mAnDeLbRoT ::.. napisał(a):


Ta dyskusja do niczego nie prowadzi. W wyidealizowanej sytuacji
produkt/usługa sprzedawana przez przedsiębiorcę korzystającego z
podmiotowego zwolnienia z VAT jest tańsza właśnie o wartość podatku VAT.


*wyidealizowanej* ;) czytaj: nie występuje w przyrodzie. I to faktycznie
zamyka wątek ;P


| Jak to nie placa? Zawsze placa. Potem byc moze to sobie w jakiejs
| czesci odlicza ;)
Nadal śmiem twierdzić, że z reguły nie płacą (pod warunkiem, że nie
korzystają ze zwolnienia podmiotowego), płacą VAT np. za paliwo plus
pewnie parę innych wyjątków, z którymi nie miałem na razie styczności.


Wolałbym, o ile to możliwe, żebyś przestał śmiać twierdzić tylko rzecz
uzasadnił jakimś przykładem ;)


Wszystkie problemy przedsiębiorców z podatkiem VAT, wynikają z niewiedzy
nt. tych paru rzeczy, za które odliczenie VAT nie przysługuje i z faktu,
że VAT od klientów, jest przez niektórych traktowany jako forma
krótkoterminowej pożyczki , którą trzeba potem niestety oddać do US :)


Z powyższym się zgadzam. Przy założeniu dosyć dużego uproszczenia
sprawy.


Takich przykładów jest mnóstwo i dotyczy głównie usług, np. zakład
szewski, krawiecki, kaletniczy, naprawy AGD - RTV, etc. więc
twierdzenie, że nie będąc VAT-owcem zawsze się na tym traci niestety nie
jest prawdziwe.


Zakład szewski - niech będzie - używa narzędzi, które podlegają pod VAT,
używa materiałów podlegających pod VAT (fleki, kleje, nitki, dratwa,
podeszwy etc). W zasadzie tylko jego praca będzie bez VAT-u. Podobnie
kaletnik, serwis AGD/RTV (btw: jak ostatnio kupowałem sobie dwie diody
i opornik to płaciłem z VAT-em). Biorąc jednak pod uwagę, że 90% szewcó
jest nievatowcami to stawianie tego jako przykładu nie ma chyba sensu ;)

j.


Źródło: topranking.pl/1246/vatowiec,i,nievatowiec.php


Temat: Jak założyć zakład krawiecki?
Jak założyć zakład krawiecki?
Jestem krawcowa chciałabym założyć usługi krawieckie ale się boję Unas są
ceny uszycia o wiele tańsze Tobie jednak się udało to jest budujące i ja
jednak poważnie pomyślę o podobnych usługach POZDRAWIAM I ŻYCZĘ SUKCESÓW
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26,27727552,27727552,Jak_zalozyc_zaklad_krawiecki_.html


Temat: Katecheza z probabilistyki
Znajcie miarę
Użycie rachunku prawdopodobieństwa nie jest bardziej tajemnicze niż użycie
centymetra krawieckiego. Prawdopodobieństwo to tez miara.

Co mierzymy używając probabilistyki zależy od nas – wszystko zależy od tego jaką
przestrzeń zdarzeń skonstruujemy, a to zależy już tylko i wyłącznie od naszej woli.

Zauważmy, że Pascal podjął próbę rozwiązania problemu - czy opłaca mi się
grzeszyć, a nie problemu czy stawiać na istnienie czy nieistnienie Boga. Ale
popełnił błąd przy konstrukcji przestrzeni zdarzeń. Grzeszymy (bądź nie) nie
jednorazowo tylko niezliczoną ilość razy w ciągu naszego życia. "Wybieramy nie
jednorazowo, między wiarą, a niewiarą, ale każdy, nawet najdrobniejszy wybór
jest aktem wiary lub niewiary. Wiara nie jest wyborem raz na zawsze, bo
niezliczoną liczbę razy trzeba decydować, czy wybrany przez nas czyn spodoba się
Bogu (Søren Kierkegaard.[link w poście otwierającym].

Matematycznie wygląda to tak. "Zamiast jednego zakładu, podejmujemy serię
niezliczonych zakładów. Przy założeniu (zgodnie z filozofią Kierkegaarda: każdy
wybór jest wyborem niejako „od nowa” , że poszczególne zakłady są od siebie
niezależne, prawdopodobieństwo, że wszystkie wygramy, jest równe iloczynowi
prawdopodobieństw wygranej pojedynczego zakładu. Ponieważ prawdopodobieństwa są
mniejsze od jeden, ciąg iloczynów prawdopodobieństw wygranej w kolejnych
zakładach zmierza do zera. Wówczas użyteczność oczekiwana ciągu naszych wyborów
jest granicą iloczynu, którego jeden czynnik zmierza do zera, zaś drugi do
nieskończoności (użyteczności wiecznej nagrody). Taka granica nie jest określona
(może być równa dowolnej liczbie lub może w ogóle nie istnieje" [tamże].

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,13,74011453,74011453,Katecheza_z_probabilistyki.html


Temat: "Koło ratunkowe" ?
Z ust mi to wyjelas Kiciu, a raczej spod palcow na klawiaturze.

Alicjo, nawiaz kontakt z kuzynka, spytaj, co by chciala, bo jak sama nie chce,
to nic sie nie da zrobic, ale jesli chce to:
- pomozcie jej napisac CV, to podstawa
- wejdzcie na strone www.nianie.pl i wpiszcie ja tam jako chetna do pracy, tam
codziennie przewijaja sie tlumy rodzicow i nian. Sama znam rodziny, ktore
potrzebuja osob do domu na stale, trzeba tylko popytac czy zdecyduja sie na
nianie z wlasnym dzieckiem. Jesli ono bedzie na 5-6 godz. chodzic do zerowki,
to moze sie ktos pokusi, dziewczyny ze wschodniej Polski sa mile widziane tu w
pracy domowej
- mozna tez poszukac pracy dla szwaczki, byl taki program wczoraj o lodzkich
szwaczkach, o tym , ze jest dla nich masa pracy, ale czy ona sama odnajdzie sie
w Lodzi? Na poczatek, zeby sie wyrwala lepsza bylaby rodzina i pokoj, tak
mysle, a potem, jak sie mocniejsza poczuje, pozna miasto/Warszawa lub Wroclaw/
zacznie szukac zakladu krawieckiego, wokolo Warszawy ich pelno /np.na trasie
Falenica, Radosc, Jozefow, Otwock/, ciagle szukaja szwaczek, nawet w
ogloszeniach, tylko bez zamieszkania, choc nie jestem pewna, teraz mi sie
przypomnialo , ze znam niedaleko taki dom, gdzie na dole jest szwalnia, a na
gorze mieszkanka dla pracownikow.
Mozesz tez dla sprawdzenia sytuacji zalozyc watek na forum nianie,
opiekunki.....i zobaczyc jaki bedzie odzew na propozycje zatrudnienie
dzieciatej niani na stale.

Ale najpierw musicie ja odwiedzic i porozmawiac, zapowiada sie piekna zlota
jesien, wiec dobry czas na weekendowa przejazdzke w okoliceHajnowki,
Siemiatycz, moze nawet Gródka. Piekny jest Wasilków, Drohobycz, ale bieda, ze
az piszczy, chyba wiekszosc ludzi stamtad uciekla, wciaz o tym slychac.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,49730602,49730602,_Kolo_ratunkowe_.html


Temat: pietnuje kontakty


Carrie car@wytnij-to.pf.pl writes:


[szkla kontaktowe]


Mam dreszcza
[tak, dreszcza a nie dreszcze ;)], jak sobie wyobrażam, że coś
przylepiam do oka, brrr... ;)


A, to tylko straszy na poczatku. Pierwsze szkla kontaktowe zakladala mi pewna
pani w zakladzie okulistycznym. Trzymaly mnie dwie osoby - taka byla
niedelikatna, a ja wtedy taka wrazliwa ;-) Przy okazji ja^ pietnuje, tez za to,
ze powiedziala mi, ze nie mozna miec dlugich paznokci (lol). Jak po mnie
przyszli znajomi zastali mnie w poczekalni zaplakana (zalozyli mi szkla na pol
godziny na probe) z wielkimi krawieckimi nozyczkami, ktore dostalam zeby obciac
paznokcie. To byl zaklad na Zlotej w W-wie (lata temu), pietnuje ich za
caloksztalt (drozyzne, nieprofesjonalizm itp.). Jakis czas potem jeszcze jedna
osoba zakladala mi szkla - nie wiedzialam nawet kiedy to zrobila. Za to nalezy
jej sie wazelina, ale pietnuje jej zaklad za nieprofesjonalizm (za duzo by
pisac) jeszcze bardziej niz ten na Zlotej. Szkoda, ze nie pamietam adresu
(Bielany bodajze), bo moze komus moja przestroga by sie przydala.

A teraz przeokrutnie wazelinuje mojego okuliste Zdenka :-))) Za profesjonalizm,
cierpliwosc, dokladnosc, bycie na czasie, wynoszenie interesu klientow na
pierwszy plan, mily sposob bycia, dawanie darmowych probek, darmowy okres
probny na wszelkie nowosci (przez 2 miesiace mialam rozne szkla za darmo, AZ mi
pasowal rodzaj, rozmiar, dioprie itd).


A okulary mam fotochromowe i bardzo sobie to chwalę :)


Fotochromy sa niezle, ale drogie, poza tym wkurza mnie to, ze szkla nie sa
calkiem "biale" (ta powloka ma delikatny kolor). Nastepnym razem chyba je sobie
podaruje, za to antyrefleks jest nieoceniony. Zwlaszcza jak sie duzo jezdzi
samochodem, ale nie tylko. Przy komuterze tez sie sprawdza. Dla mnie niezbedny
dodatek.


No jak by nie było, soczewki kontaktowe są drogie w użyciu... Pewno,
że są i drogie okulary, ale można wybrać tańsze, a najtańsze soczewki
na pewno nie mają porównywalnej ceny z tanimi okularami. I trzeba je
zmieniać, kupować te płyny do czyszczenia...


Do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic, poza tym co kto lubi (i jakie ma
potrzeby...). Kiedys mialam kontakty, ktore mialy inny plyn na dzien, inny na
noc, tabletki odbialczajace, specjalne mydelko do mycia itd. Teraz mam jeden
plyn do wszystkiego, zadnego odbialczania, bo zmienia sie je co 2-tygodnie
(moge tez w nich spac). Teraz to juz nie jest takie drogie. Drogie to byly moje
okulary ze wszystkimi dodatkami. Moj znajomy do dzis jak dzwoni, pyta "jak sie
maja te drogie okulary", i jak sie zapodzieja wszyscy skacza, zeby znalezc.

A szkla kontaktowe pietnuje (eufemizm), gdy mi ktores przy zakladaniu ucieknie
pod powieke, AUUUU!!! Pietnuje je tez za to, ze sa niekompatybilne z
komputerem.


Mój chłopak też nosi okulary i
niekiedy nam o siebie stukają [...]


Nie myslalam o takich problemach, dopoki mnie nie spotkaly 8-) Ale ja okulary
nosze tylko jak musze, wiec nie jest tak zle.
Magdalena


Źródło: topranking.pl/1751/pietnuje,kontakty.php