by znów radosny nastał poranek..

Temat: prawo cywilne - służebność
Kupiłam posesję z służebnością polegająca na prawie przechodu i przejazdu do budynków gposodrczych usytuowanych na działce sąsiada. Służebnosc ta nie jest wykonywana. Natomiast sąsiad wraz z rodziną bezprawnie wchodzi na moja posesję i idzie do domu mieszklanego, pomimo iz posiada do swojego domu odrębną furtkę. Wielokrotnie zwracałam uwage iż przeszkadza mi to i zabraniałam i tego. Niestety nic nie pomaga. Budynki gospodarecze przekształcił w mieszkalne które wynajmuje. Jak się okazało budynki dla których służebność została ustanowiona są samowlą budowlaną. Moje pytanie czy sąsiad wraz z rodziną wypełnia znamiona przestępstwa z art. 193KK. Czy Sąd zniesie służebność jeżeli te budynki sa samowolą budowlaną.
Źródło: forum.prawnikow.pl/archiwum/viewtopic.php?t=11264



Temat: czy właściciel drogi może znieść służebność
mieszkam na wsi i moje gospodarstwo nie ma bezpośredniego dojazdu do drogi gminnej przez co musiałem prosić o udzielenie służebności mojego sąsiada który taki dojazd(droge) posiada oczywiście się zgodził ale z oporami. Służebność w akcie notarialnym i KW została zapisana jako bezpłatna służebność przejazdu i przechodu z możliwością przeprowadzania wszelkich mediów- ponadto strony umawiają się iż uprawnieni do służebności będą wspólnie uczestniczyć w utrzymywaniu drogi do czasu nabycia drogi przez gmine. Mija niecały rok od udzielenia służebności i mój sąsiad chce znieść służebność bo zakłucam mu spokój niestety(mam quada i jestem normalnym kierowcą a nie żadnym świrem co to ryje co popadnie) droga która jest do mojego gospodarstwa jest prawie pod samym oknem sąiada tyle tylko że jest to droga którą i on urzytkuje. Dlatego chcę się dowiedzieć czy sąsiad może wycofać mi służebność a jeśli tak to czy mam jakieś prawa wzgdlędem tego
Prosze o odpowiedź
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=136327


Temat: droga konieczna a zasiedzenie
Rzeczywiscie jak czytam drugi raz moje zapytanie to bylem mocno nieprecyzyjny. :o
Sytuacja jest nastepujaca - to na mojej dzialce jest ustanowiona sluzebnosc przejazdu i przejscia - droga konieczna na rzecz kolejnej dzialki. Sasiad nie korzysta z niej bo z drugiej strony zrobil sobie furtke / brame "na dziko". Czy w sytuacji gdy nie korzysta z tej drogi to ja moge zniesc ta sluzebnosc po jakims czasie. Czy wygasa np. po 20 latach nieuzywania tak jak przy zasiedzeniu ?
Czym sie rozni droga konieczna od sluzebnosci przejscia i przejazdu ? Moze droga konieczna po prostu musi byc bo wymagaja tego przepisy budowlane i inne szczegolne jak np. przeciw pozarowe ?

Dzieki Tomaszu za odpowiedz
pozdrawiam
M.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=62090


Temat: Służebność przejazdu i przechodu
Mam ogromny problem! Pomozcie! dojazd do mojej dzialki odbywa sie na zasadzie sluzebności przez dzialke sąsiadki. Wszystko bylo ok ale kobieta wpadla na pomysl ze zniesie plot oddzielający jej posesje od ustanowionej drogi.Efekt- przejezdzam przez jej dzialke po ktorej biegaja psy, nie moge nie zamknac bramy (wspolnej ) bo ktos moze wejsc do niej na podworko lub gorzej bo psy moga wyjsc.Wrazenie straszne - bo jakbym chodzila cudzej dzialce a to przeciaz droga ! nie wiem czy moge cos zmienic ale nie da sie za kazdym razem dzwonic do niej by zlapala psy bo ja chce wyjsc z domu a one szaleja po drodze. Poradzcie co moge i jak z tym walczyc
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=85994


Temat: droga prywatna, brak możliwości przejazdu, zła nawierzchnia

Oczywiście zebranie się i utwardzenie drogi nie jest większym problemem, bo każdy wyłożyłby chętnie lub mniej 1000 złotych i sprawa byłaby załatwiona. Ale co z mediami? Zgodnie z wpisem w KW macie prawo przejazdu, przechodu i przegonu. Właściel działki nie może zatem wykopać w poprzek rowu czy postawić bramy nie dając Wam kluczy. On ma obowiązek zapewnić Wam prawo poruszania się tą drogą. To wszystko. Reszta należy do Was - utwardzenie, odśnieżanie.
Pomysł z założeniem sprawy w sądzie jest do d..., zwłaszcza że nie macie w KW służebności mediów. Wygrasz sprawę o utwardzenie drogi a wodę i prąd bedziesz w wiaderku nosił :) lub (jak to kiedyś ktoś tu na forum się żalił) wyłożysz ...naście tysięcy za zgodę na przeciągnięcie mediów.
Kolejna rzecz, że jak go wkurzycie to jako właściciel nieruchomości obciążonej może domagać się zniesienia służebności (prawo przewiduje taką możliwość).
Jeszcze jedna rzecz pod rozwagę - ile byście nie włożyli w tę drogę to i tak nie będzie ona wasza. Może zatem odkupić ją na zasadzie współwłasności i doprowadzić do użytku ? Na Gminę bardzo bym nie liczył bo zawsze będzie miała ważniejsze wydatki - chyba że wystąpicie z inicjatywą partycypowania w kosztach, to już jest milej widziane.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=103317


Temat: zabudowa na dzialce rolnej z zabudową współwłasność

  w gminie proszę sprawdzić, czy dla terenu jest miejscowy plan zagospodarowania i jakie jest przeznaczenie terenu w planie. Plan określa też minimalną powierzchnię działki budowlanej - zwykle to 10 arów, ale mogą być jakieś lokalne uwarunkowania. Przy zgodnym podziale - można znieść współwłasność w drodze aktu notarialnego albo w postępowaniu sądowym - też na zgodny wniosek. W obu przypadkach potrzebny będzie projekt podziału sporządzony przez geodetę. Postępowanie sądowe będzie raczej tańsze niż akt notarialny.
geodeta może wydzielić drogę wewnętrzną, jeżeli jest jakiś problem i będzie konieczne jej wydzielenie, a właściciele poszczególnych działek po zniesieniu współwłasności mogą ustanowić służebność przechodu, przejazdu na drodze wewn. Bardziej szczegółowo nie doradzę bez wglądu do dokumentów. pozdrawiam
Źródło: forumprawne.org/showthread.php?t=54857


Temat: Dzika droga na mojej ziemi
Mniej niż 6 metrów to chyba po prostu nie mogli napisać.

A zasiedzenie drogi koniecznej oczywiście jest możliwe, ale Ty albo Twój adwokat powinniście powiedzieć podczas rozprawy (tak żeby to zostało zaprotokołowane), że stoicie na stanowisku, że ta droga przecież NIE JEST KONIECZNA. Więc nie ma też mowy o żadnym zasiedzeniu.

Poza tym powinniście zwrócić uwagę sądu, że to oni musieliby naprawdę udowodnić, że droga przez cały ten czas była widoczna w terenie i utwardzona, bo w myśl art. 292. k.c. "Służebność gruntowa może być nabyta przez zasiedzenie tylko w wypadku, gdy polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia".

Jeśli jednak sąd będzie innego zdania i uzna że nastąpiło zasiedzenie drogi koniecznej, to zrobisz tak:

1. Absolutnie nie kwestionuj wyroku (nie zaczynaj od sugerowania, że sąd jest głupi).

2. Jeśli droga gminna, z której tamci powinni korzystać, jest w stanie gorszym niż przejazd przez Twoje pole, wszelkimi możliwymi metodami - od pisania co trzy dni skargi po ściągnięcie telewizji - naciskaj na jej poprawę. Pomóż sąsiadom a przy okazji przygotuj grunt pod kontruderzenie.

3. Kiedy już będziesz chciał się budować, złożysz do sądu wniosek o ustanie służebności gruntowej na mocy art. 295. kodeksu cywilnego: "Jeżeli służebność gruntowa utraciła dla nieruchomości władnącej wszelkie znaczenie, właściciel nieruchomości obciążonej może żądać zniesienia służebności bez wynagrodzenia".

Jeśli sąd nie zgodzi się z tym, że dojazd przez Twoją działkę nie jest sąsiadom potrzebny (służebność utraciła znaczenie), zaatakuj z poprzedniego artykułu 294 k.c.: "Właściciel nieruchomości obciążonej może żądać zniesienia służebności gruntowej za wynagrodzeniem, jeżeli wskutek zmiany stosunków służebność stała się dla niego szczególnie uciążliwa, a nie jest konieczna do prawidłowego korzystania z nieruchomości władnącej."

Skoro chcesz się budować, ogrodzić itd., przejazd zaczął być dla Ciebie uciążliwy. Być może jest przydatny ale niezbędny dla korzystania z "nieruchomości władnących" nie jest. Co prawda będziesz musiał coś za to zapłacić. Nie sądzę jednak, żeby owo wynagrodzenie było szczególnie wysokie, zwłaszcza że służebność była przez te wszystkie lata wykonywana nieodpłatnie. A chyba lepiej już zapłacić a mieć spokój, niż się ciągać z sąsiadami...

Nie wyobrażam sobie, żeby rozstrzygnięcie było inne - ale oczywiście zacznij od próby dogadania się z nimi. I może rzeczywiście sprawdź najpierw, czy nie walczysz z wiatrakami (w postaci szwagra wójta lub tym podobne)...

Trzymam kciuki -

Andrzej (Trach)
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=22658


Temat: służebność
służebność
  Witam
W jaki sposób można znieść służebność przejcia i przejazdu z działki .
Pozdrawiam
Jar_ro
Źródło: forumprawne.org/showthread.php?t=42804


Temat: : Nowelizacja ustawy prawo o ruchu drogowym
Altus jeśli przyjmujesz takie uchwały w których ustanawiasz sobie własne prawa, to rzeczywiście możesz tymi zapisami sobie wytapetować kibel, bo uchwałą nie możesz ustanawiać własnych praw – uchwałą możesz tylko ustanowić pewne reguły na osiedlu dotyczące korzystania z praw mieszkańców określonych w prawie powszechnym i egzekwować je tylko w granicach prawa powszechnego.

Ja np. nie twierdzę, że cały nasz regulamin jest zły, tylko zapisy w których ZW nadaje sobie kompetencje do blokowania kół pojazdów czy ich odholowywania, bo sam sobie takiego prawa nie może ustanowić na mocy uchwały. Jeśli takie prawo nadawałaby ZW jakaś ustawa to by było wtedy ok, ale tak nie jest i raczej nigdy nie będzie – bo to byłaby woda na młyn dla niektórych zbyt nadgorliwych.

Pomimo tego, że uchwały nie stanowią źródła prawa to jak najbardziej są potrzebne na terenie osiedla by jakoś regulować pewne kwestie czy podejmować decyzje w konkretnych sprawach. Po to właśnie są te uchwały. Na mocy uchwały możemy podjąć np. decyzję o wykonywaniu służebności przejazdu i chociaż moim zdaniem ta uchwała jest nieco źle skonstruowana jeśli chodzi o jej formę, to jednak jej treść nie narusza przepisów prawa i jest moim zdaniem ok. Ja na przykład głosowałem za tym by znieść ograniczniki między osiedlami, większość mieszkańców jednak zadecydowała inaczej. Ta uchwała nie narusza w żaden sposób moich praw więc nie pozostaje mi nic innego jak tylko podporządkować się woli większości, ale regulamin parkowania narusza moje prawa w kilkunastu miejscach i ja się na to nie godzę.

Chociaż nie twierdzę, że cały regulamin jest zły, ale na pewno jest nieprzemyślany. Uważam na przykład, że w naszym regulaminie ruchu też kilka dobrych rozwiązań np. wprowadzenie stref bezwzględnego zakazu parkowania czy obowiązek wykładana kart parkingowych w samochodach zaparkowanych na zewnątrz – wprowadzenie czerwonych kart do miejsc postojowych w garażu podziemnym, które zostały przez mieszkańców wykupione i z nich mogą korzystać tylko mieszkańcy to zupełnie chybiony pomysł.
Odnośnie nakazu parkowania przodem do budynku to nie mieści się on w granicach prawa powszechnie obowiązującego, bo kodeks drogowy mówi tylko o parkowaniu równolegle lub prostopadle do budynku, natomiast nic nie mówi nic o parkowaniu przodem lub tyłem do budynku. W prawie administracyjnym nie ma zasady co nie jest zabronione jest dozwolone, tutaj jest odwrotna zasada - dozwolone jest tylko to na co wyraźnie i bez żadnych wątpliwości zezwala ustawodawca.
Zatem odnośnie parkowania równolegle czy prostopadle do budynku to taki nakaz w uchwale byłby jak najbardziej zgody z prawem, natomiast o parkowanie przodem do budynku można tylko poprosić mieszkańców, czyli zapis „zakaz parkowania tyłem do budynku” powinien brzmieć „uprasza się o parkowanie przodem do budynku”.

Po co zaskarżać uchwały które są sprzeczne z prawem, po to by nie obowiązywały i żeby nikt nie uciekał się do ustalania bezprawnych rozwiązań czy egzekwowania pewnych rozwiązań w sposób sprzeczny z prawem.

Co byś Altus zrobił gdybyś pewnego dnia na kołach swojego samochodu zaparkowanego na osiedlu na którym mieszkasz znalazł założoną blokadę albo twój pojazd zostałby odholowany? Tylko nie twierdź, że tobie by się to nigdy nie zdarzyło, bo tego pomimo najszczerszych chęci nie możemy być pewni, że nie znajdzie się jakiś nadgorliwiec.
Co byś zrobił gdyby jeszcze ktoś opieszale zdejmował ci blokadę z koła, albo jeszcze żądał od ciebie uiszczenia opłaty za zdjęcie blokady?
Źródło: optima.skorosze.pl/_phpbb/viewtopic.php?t=7158


Temat: Co to jest służebność gruntowa?
Służebność gruntowa uregulowana jest w Kodeksie Cywilnym (KC) (art. 285 - 295). Zgodnie z art 285 KC nieruchomość można obciążyć na rzecz właściciela innej nieruchomości (nieruchomości władnącej) prawem, którego treść polega bądź na tym, że:

a) właściciel nieruchomości władnącej (a więc tej, na której korzyść ustanowiona jest służebność) może korzystać w oznaczonym zakresie z nieruchomości obciążonej - na przykład dojeżdżając przez nią do drogi publicznej, bądź;

b) właściciel nieruchomości obciążonej (a więc tej, na której ustanowiona jest służebność) zostaje ograniczony w możności dokonywania w stosunku do niej określonych działań, bądź też na tym, że właścicielowi nieruchomości obciążonej nie wolno wykonywać określonych uprawnień, które mu względem nieruchomości władnącej przysługują na podstawie przepisów o treści i wykonywaniu własności. Przykładem ograniczenia określonych działań jest sytuacja, w której właściciel nieruchomości obciążonej nie może zbudować płotu, który uniemożliwiałby przejazd przez jego działkę właścicielowi nieruchomości władnącej.

Należy zwrócić uwagę, że służebność gruntowa jest związana z konkretną nieruchomością, a nie z osobą właściciela tej nieruchomości. Tym samym np. zbycie nieruchomości nie ma wpływu na istnienie służebności obciążającej tą nieruchomość. Oświadczenie właściciela nieruchomości obciążonej o ustanowieniu służebności musi mieć formę aktu notarialnego. Służebność powinna być wpisana do księgi wieczystej.

Służebność gruntowa może mieć jedynie na celu zwiększenie użyteczności nieruchomości władnącej (lub jej oznaczonej części) oraz musi być wykonywana w sposób jak najmniej utrudniający korzystanie z nieruchomości obciążonej. Co do zasady, utrzymanie urządzeń koniecznych do wykonywania służebności spoczywa na właścicielu nieruchomości władnącej. Posługując się dalej przykładem służebności przejazdu przez sąsiednią działkę - droga powinna być zlokalizowana w ten sposób, aby jak najmniej utrudniać korzystanie z nieruchomości obciążonej (np. przy granicy działki). Koszt utrzymania drogi powinien być pokryty przez właściciela nieruchomości władnej.

Właściciel nieruchomości obciążonej może domagać się - w określonych przypadkach - zniesienia służebności gruntowej. Jeżeli służebność nie jest konieczna do prawidłowego korzystania z nieruchomości władnącej, a dla właściciela nieruchomości obciążonej stała się szczególnie uciążliwa, to właściciel nieruchomości obciążonej może (za zapłatą odpowiedniego wynagrodzenia na rzecz właściciela nieruchomości władnącej) domagać się zniesienia tej służebności. Jeżeli natomiast służebność gruntowa straciła dla nieruchomości władnącej jakiekolwiek znaczenie to właściciel nieruchomości obciążonej może domagać się zniesienia służebności bez wynagrodzenia. Niezależnie od powyższego właściciel nieruchomości władnej może sam zrzec się służebności.
Źródło: forum.brodnica24.info/viewtopic.php?t=4195